Rynek cloud computingu w Polsce - komentarze ekspertów

Chmura to korzyści długofalowe

Według różnych źródeł - 18% polskich przedsiębiorstw korzysta z usług w chmurze obliczeniowej, a 39% firm planuje - lub rozważa -możliwość wdrożenia platform chmurowych. Jak Pan ocenia te wyniki? Czy można je uznać za optymistyczne, obiecujące, czy raczej przeciwnie? Jak w Państwa firmie oceniacie możliwości i otwartość polskiego rynku w zakresie korzystania z chmury? 

Robert Fręchowicz, członek zarządu Betacom SA:

Robert FręchowiczAnalizując te wyniki, można powiedzieć, że trend jest oczywisty - coraz więcej usług IT będzie dostępnych w chmurze, coraz większy będzie udział chmury w rynku. Ponadto, biorąc pod uwagę czynniki ekonomiczne, takie jak: niższa cena sprzętu IT, wzrost kosztów pracy, znaczący spadek kosztów przesyłania danych, czy w końcu sama technologia IT – wszystkie te elementy sprzyjają konsolidacji i koncentracji rynku IT, czyli przenoszeniu usług do chmury. Ocena takiej sytuacji zależy oczywiście od miejsca, w którym się aktualnie jest, od tego, czym się zajmuje konkretna organizacja. Moim zdaniem, jest to duża zmiana dla firm IT, firmy ISV (Independent Software Vendor) dostają ogromną szansę globalnej sprzedaży, zaś firmy SI (Integratorzy) muszą przedefiniować swoją pozycję rynkową i czeka je w tym zakresie dużo wyzwań. Pewne jest natomiast, że skorzystają na tym klienci, którzy „będą mieli taniej i szybciej”. Poza tym, model chmurowy - przejście klientów z modelu posiadania do modelu używania - generuje olbrzymie zapotrzebowanie na gotówkę. Te inwestycje trzeba przecież sfinansować oraz ponieść ryzyka inwestycyjne, a wszystko to znajduje się po stronie firm IT. Z punktu widzenia dostawcy rozwiązań „chmurowych”, nowy model biznesowy prowadzonej działalności jest w takiej sytuacji bardziej złożony i oparty na większym ryzyku. Podsumowując, uważam, że w zakresie korzystania z chmury, polski rynek nie odbiega od rynku Unii Europejskiej, a wprowadzane regulacje unijne podnoszą standardy przetwarzania danych w chmurze. Długofalowo będzie to korzystne dla wszystkich uczestników rynku IT. 

Cloud nie tylko dla odważnych

Z przeprowadzonych badań wynika, że trzy główne obawy związane z modelem cloud dotyczą: bezpieczeństwa, rzeczywistego poziomu oszczędności kosztowych oraz utraty kontroli nad własnymi zasobami. Czy Pana doświadczenie na polskim rynku potwierdza te wskazania, czy też ma Pan do czynienia z innymi? 

Piotr Rutkowski, partner zarządzający, SourceOne Advisory:

Piotr RutkowskiJeżeli przyjmiemy, że obawy te dotyczą cloudu rozumianego jako korzystanie z zasobów IT zewnętrznego usługodawcy (a nie cloudu prywatnego), to jest to „standardowy zestaw obaw”, z którymi spotykam się w swej już blisko 20-letniej pracy zawodowej, ściśle związanej z outsourcingiem procesów biznesowych. Ale co ważne - jeśli te obawy zestawimy z trzema głównymi celami strategicznymi, dla których stosuje się cloud (czyli: 1. oszczędności; 2. szybsze uruchamianie aplikacji biznesowych na infrastrukturze IT; 3. większe bezpieczeństwo i stabilność działania), to okazuje się, że „podstawowe obawy dotyczą podstawowych celów”! Pokonanie tych barier wymaga czasu. To jest długi proces i dość powolny. Mamy do czynienia z przełamywaniem barier w wiedzy menedżerów i technicznych umiejętnościach korzystania z zewnętrznych zasobów infrastrukturalnych i aplikacyjnych. Ale też, co wydaje się jeszcze trudniejsze, mentalnych barier obecnych menedżerów. Powiedziałbym – to norma w przypadku korzystania z usług outsourcingu. Jak przy adopcji każdego innego narzędzia biznesowego, tak i w przypadku modelu cloud spotykamy się  z „szybkimi adopterami” i tymi, którzy ciągną się w tzw. ogonie innowacji.

Co zmusi tych ostatnich, żeby przyspieszyć? Zapewne namacalne i policzalne korzyści, które odnoszą ci pierwsi. A są to:

  • znacznie krótszy tzw. time to market, czyli możliwość znacznie szybszego wprowadzania nowych aplikacji bazujących na platformach cloud, niż w przypadku budowania ich na własnej, dedykowanej platformie IT;
  • redukcja kosztów – TCO kosztów obsługi infrastruktury IT w przypadku cloud jest po prostu niższy, niż budowa własnych dedykowanych rozwiązań; 
  • poprawa jakości – oferta infrastruktury cloud jest niemal z definicji oparta na bardzo profesjonalnych rozwiązaniach technologicznych, na które klienci – w przypadku budowy rozwiązań in-house – nie zawsze mogą sobie pozwolić. Aby się o tym przekonać, trzeba spróbować. Ci odważniejsi już spróbowali, Ci bardziej zachowawczy niedługo spróbują, bo wymusi to na nich rynek.

Hybrydowe IT – racjonalny mix

W globalnych badaniach wyraźnie widać, że firmy dość dynamicznie odchodzą od całkowitego utrzymywania modelu tradycyjnej infrastruktury IT, a samo IT staje się coraz bardziej usługowe. Wiadomo jednak, że praktyka organizacji najczęściej nie oznacza całkowitego przeniesienia infrastruktury do chmury. Często optymalne jest podejście hybrydowe. Jak Pańskim zdaniem wygląda w Polsce podejście do tego modelu (hybrydowego)? Czy możemy mówić o jakichś jego cechach charakterystycznych? Dla kogo i kiedy jest on najbardziej pożądany?

Artur Kamiński, niezależny ekspert ds. cloud computingu:

Artur KamińskiOd dobrych kilku lat analitycy rynku wieszczą nam przejście do chmury. Badania potwierdzają, że mamy już do czynienia z dojrzałym trendem. Doświadczenie wskazuje, że adopcja nowych rozwiązań następuje w naszym regionie trochę później niż w Europie Zachodniej, którą z kolei wyprzedzają Stany Zjednoczone. Oczywiście mówię o ogólnym trendzie, bo w każdym miejscu znajdziemy firmy zarówno wybitnie innowacyjne, jak i konserwatywne. Chmura stała się technologią dojrzałą, stanowiącą jeden z możliwych wyborów przy realizacji projektów. W wielu przypadkach jest technologią pierwszego wyboru. I takie zjawisko na naszym rynku widać wyraźnie. Gdy tworzony jest nowy system, nowe rozwiązanie informatyczne, to bardzo często jest ono od podstaw projektowane do pracy w chmurze. To, czy będzie to chmura publiczna czy prywatna, to inna sprawa, ściśle związana ze strategią firmy. Zresztą, nawet w organizacjach preferujących przetwarzanie we własnych serwerowniach nierzadko projekt na początku uruchamiany jest w chmurze publicznej, gdzie realizowane są fazy tworzenia modelu rozwiązania, testowania funkcjonalności czy pierwszej interakcji z użytkownikami. Następnie, po akceptacji i decyzji o wdrożeniu produkcyjnym, przetwarzanie przenoszone jest na infrastrukturę własną. Dlatego podejście hybrydowe możemy zauważyć nawet u zaprzysiężonych zwolenników własnej infrastruktury. Hybrydowość występuje zresztą w sposób naturalny w większości firm. Czasami przeniesienie do chmury po prostu nie może być rozważane ze względu na używane technologie, systemy powstałe wiele lat temu, a realizujące podstawowe funkcje biznesowe, czy też regulacje związane z charakterem przetwarzanych danych. Są za to pewne systemy, np. poczta elektroniczna, systemy współdzielenia danych, pracy grupowej i komunikacji, które jako pierwsze są przekazywane dostawcom zewnętrznym. Zachowanie polskich firm jest tu bardzo podobne do tego, które obserwujemy w innych krajach. Po prostu biznes jest racjonalny i wykorzystuje dostępne możliwości. Efektywność, skalowalność, krótki czas wdrożenia, przewidywalność kosztu i jego uzależnienie od rzeczywistego użycia zasobów, to hasła istotne pod każdą szerokością geograficzną. Oczywiście mamy elementy specyficzne dla Polski, ale dotyczą one wciąż niższych kosztów specjalistów IT, istnienia w wielu firmach nowoczesnych i stosunkowo tanich ośrodków przetwarzania, czy też faktu wykorzystywania funduszy unijnych, co zachęcało do inwestycji po stronie CAPEX-u. Hybrydowość to zjawisko w IT nie nowe, mieszaliśmy już rozwiązania mainframe i otwarte, RISC i x86, Unix i Windows. Obecnie, optymalizując projekty IT, wybieramy pomiędzy rozwiązaniami tradycyjnymi, chmurą publiczną czy prywatną. Potrafimy to robić i - tak jak w przeszłości - nie ma jednej, właściwej proporcji tego miksu. Najważniejsze, że mamy mocne, racjonalne przesłanki do wytyczenia własnej drogi.

Usługi chmurowe w sektorze finansowym 

Sektor finansowy jest jednym z wiodących, który stosuje nowoczesne technologie informatyczne. Banki ponoszą duże nakłady na własną infrastrukturę techniczną, na szeroką skalę wykorzystują internet i rozwiązania mobilne, dzięki którym znacznie poszerzyły swoją ofertę i dostępność produktów. Czy kolejnym etapem w ich rozwoju jest wejście w chmurę obliczeniową, z jakim skutkiem?

Dariusz Łazar, niezależny ekspert bankowy:

Dariusz ŁazarPomimo oczywistych korzyści, dostępności i zróżnicowanej oferty rynkowej dostawców oraz znacznego postępu technologicznego, liczba zastosowań chmurowych w sektorze bankowym rośnie powoli. Większość banków, mających solidną infrastrukturę techniczną, koncentruje się raczej na poszerzeniu kanałów sprzedaży produktów niż na przenoszeniu usług informatycznych do chmury. Główne wdrożenia technologii chmurowych, to z reguły rozwiązania oparte na chmurze prywatnej. Jeżeli dochodzi do wdrożenia rozwiązań hybrydowych lub publicznych, to dotyczą one najczęściej mniej znaczących środowisk, w których nie są przetwarzane dane wrażliwe (backupy, systemy testowe). Banki z rezerwą podchodzą do outsourcingu chmurowego. Poza barierami wejścia w tę technologię, występującymi również na innych rynkach (np. brak zaufania, czy koszty wejścia w rozwiązania), istnieją ważne bariery regulacyjne. Ze względu na chęć zapewnienia bezpieczeństwa i ograniczenia ryzyka operacyjnego w sektorze bankowym regulator stosuje konserwatywne podejście do zawierania wszelkich umów outsourcingowych. Zarówno istniejące od 2006 roku wytyczne europejskiego nadzoru bankowego (EBA) odnośnie do outsourcingu informatycznego, jak i wytyczne krajowe KNF nie promują outsourcowania rozwiązań informatycznych w chmurze. A przecież rozwiązania te z natury rzeczy zapewniają ograniczenie ryzyka operacyjnego w zakresie bezpieczeństwa i niezawodności systemów informatycznych. Warto zauważyć, że firmy technologiczne wykonały ogromną pracę, aby dostosować systemy chmurowe do restrykcyjnych wymagań w zakresie przechowywania i przetwarzania danych klientów. 
Dlatego uważam, iż w najbliższym czasie należy się spodziewać znacznego przyspieszenia w implementacji rozwiązań chmurowych w sektorze finansowym. Wzrasta zainteresowanie usługami chmurowymi i widoczna jest coraz większa presja ze strony banków na wykorzystanie outsourcingu chmurowego. Banki rozpoznają dużą potencję w technologii chmurowej w zakresie zwiększenia konkurencyjności, atrakcyjności oferty produktowej oraz optymalizacji kosztowej. Nic więc dziwnego, że w maju br. EBA rozpoczęła konsultacje społeczne nowych wytycznych w zakresie outsourcingu chmurowego. Również w Polsce, działający od początku tego roku zespół roboczy ds. rozwoju innowacji finansowych (FinTech) widzi potrzebę zmierzenia się z istotnymi problemami wynikającymi z restrykcyjnych przepisów dotyczących outsourcingu oraz kwestii wykorzystywania usług przetwarzania w chmurze w sektorze biznesowym. . Należy mieć nadzieję, że działania te przybliżą banki do szerszego stosowania rozwiązań chmurowych w przyszłości, w ich działalności biznesowej.